"Only don't tell mum"
Pracę tę skończyłam wraz znadejściem września i post się tak schował w archiwum, że zupełnie o nim zapomniałam... :) więc pozwolę sobie nadrobić zaległości....
Korzystając z resztek wolności zajęłam się kredkami, a co z tego wyszło widzicie poniżej :)). Oczywiście skaner nie działa, bo niby dlaczego miałby działać?... Więc jesteście skazani na jedynie kiepskie zdjęcie wykonane za pomocą telefonu. Oczywiście w najbliższym czasie postaram się wstawić ładniejszą kopię rysunku.
format: A4
przybory: ołówki, kredki akwarelowe, gumka w ołówku, gumka chlebowa, biały żelopis
czas: jakieś 10h
niedziela, 1 września 2013
środa, 31 lipca 2013
Wyobraźnia pracuje...
SORRKI! CHAPLINA DOSTANIECIE NIESTETY DOPIERO ZA KILKA DNI! UPROWADZONO MI APARAT :<
Uprzedzam tylko, że naprawdę nie ma się czym ekscytować... ;) nie jest najlepszych lotów...
W te wakacje stawiam raczej na własną inincjatywę... zaczęłam bardzo dużo szkicować z własnej wyobraźni, nie jest na razie zadowalająco, ale się wdrażam :) Oczywiście nadal rusuję ze zdjęć, ale wolę kształcić własny styl :)
Ta praca jest chyba jedną z najlepszych (oczywiście z zakresu mojej własnej wyobraźni), nie jest jakaś specjalnie wybitna, odrobinę nienaturalna, ale własna :) Mam nadzieję, że przyszłe prace będą lepsze...
3-majcie kciuki! :3
Format: A5
Przybory: ołówki grafitowe F, 2B i 8B, gumka w ołówku
czas: może 2h
Uprzedzam tylko, że naprawdę nie ma się czym ekscytować... ;) nie jest najlepszych lotów...
W te wakacje stawiam raczej na własną inincjatywę... zaczęłam bardzo dużo szkicować z własnej wyobraźni, nie jest na razie zadowalająco, ale się wdrażam :) Oczywiście nadal rusuję ze zdjęć, ale wolę kształcić własny styl :)
Ta praca jest chyba jedną z najlepszych (oczywiście z zakresu mojej własnej wyobraźni), nie jest jakaś specjalnie wybitna, odrobinę nienaturalna, ale własna :) Mam nadzieję, że przyszłe prace będą lepsze...
3-majcie kciuki! :3
Format: A5
Przybory: ołówki grafitowe F, 2B i 8B, gumka w ołówku
czas: może 2h
środa, 10 lipca 2013
Pocałunek
Dzierżąc w dłoni ołówek i z brzmiącym w uszach audiobookiem nabazgrałam to cacko :) Dałam sobie chwilowey odpust ze zleceniami... już mnie przytłaczają i musiałam wreszcze zrobić coś dla siebie :) Z efektu jestem jak najbardziej zadowolona... ;> Hmm... A Wy? :D
Format: może nawet połowa A4
Przybory: ołówki grafitowe (F, 3H, HB, 2B, 5B, 8B), gumka chlebowa, gumka w ołówku, biały żelopis
Czas: ok 20h
Format: może nawet połowa A4
Przybory: ołówki grafitowe (F, 3H, HB, 2B, 5B, 8B), gumka chlebowa, gumka w ołówku, biały żelopis
Czas: ok 20h
wtorek, 9 lipca 2013
Moździerz
Oh... w te wakacje mam roboty po pachy! Same zlecenia, wierzcie mi...
Daryl Dixon, portret urodzinowy, no i przyżądy apteczne dla mamy... No właśnie...
Mama otworzyła własną aptekę, więc próbuje mnie tu wykorzystywać. W planie mamy ozdobienie całych ścian nad półkami, ponieważ gołe ściany prezentują się nieciekawie. Tylko kto ma się tym zająć? No ja... Na pierwszy ogień poszedł moździerz, potem zabiorę się za rozmaite ziółka... :3
Format: A4
Przybory: ołówki grafitowe (F, 3H, 2B, 3B, 6B), gumka chlebowa, gumka w ołówku
Czas: ok. 4h
Daryl Dixon, portret urodzinowy, no i przyżądy apteczne dla mamy... No właśnie...
Mama otworzyła własną aptekę, więc próbuje mnie tu wykorzystywać. W planie mamy ozdobienie całych ścian nad półkami, ponieważ gołe ściany prezentują się nieciekawie. Tylko kto ma się tym zająć? No ja... Na pierwszy ogień poszedł moździerz, potem zabiorę się za rozmaite ziółka... :3
Format: A4
Przybory: ołówki grafitowe (F, 3H, 2B, 3B, 6B), gumka chlebowa, gumka w ołówku
Czas: ok. 4h
Papież Jan Paweł II
Na zakończenie roku szkolnego, a dokładniej na ostateczne pożegnanie się z gimnazjum postanowiłam narysować coś mojej wychowawczyni. :) Ot, tak, po prostu, w ramach podziękowań... Długo się zastanawiałam zanim wybór padł na Ojca Świętego.
Mam nadzieję, że się podoba... ;)
Już wkrótce zamieszczę zdjęcia Chaplina!
Format: A4
Przybory: ołówki grafitowe (F, 2B, 4B, 6B), gumka chlebowa, gumka w ołówku, blender
Czas: ok. 9h
Mam nadzieję, że się podoba... ;)
Już wkrótce zamieszczę zdjęcia Chaplina!
Format: A4
Przybory: ołówki grafitowe (F, 2B, 4B, 6B), gumka chlebowa, gumka w ołówku, blender
Czas: ok. 9h
czwartek, 20 czerwca 2013
Nowinki!
Przepraszam (znowu!) za tak długą nieobecność, ale mam teraz sporo pracy. Nadchodzą jednak wakacje więc będę miała więcej czasu na blogi... no właśnie... blogi. Założyłam również ostatnio nowego bloga poświęconego książkom. Postaram się na nim w miarę regularnie zamieszczać recenzje i zapowiedzi różnorakich pozycji. Zachęcam do zaglądania również na niego :) wysokaczytaczka.blogspot.com Dopiero zaczynam, więc bądźcie wyrozumiali i miejcie to na względzie :)
Co do części artystycznych, to pracuję nad portretem Charliego Chaplina do szkoły. Praca ma wysokość ok 160/170cm. Czyli mniej więcej tyle co normalny człowiek. Tym razem jednak posługuję się farbami, a ściślej jedną - czarną ;) Wykonuję go na prośbę wychowawcy. Stroimy bowiem salę na bal i potrzebujemy motywów związanych z latami '20. Oczywiście ku moim usilnym nadziejom, mnie nie oszczędzono i zobowiązano do wykonania właśnie pana Chaplina. :) Cieszę się jednak, bo jest to miła odmiana po ołówkach i klasycznych formatach A4. Z początku była wizja oszczędzenia sobie pracy i chciałam posłużyć się rzutnikiem, (po prostu wyświetlić obraz na tekturze i zwyczjnie odrysować). Problem był tylko jeden - nie miałam rzutnika... wyparował... musiałam więc improwizować i męczyć się ze zwykłym, odręcznym szkicem. Pracy było sporo, ale muszę przyznać, że nie wyszedł najgorzej. Biorąc pod uwagę, że to dość spora praca, udało mi się zachować proporcje sylwetki. Tym bardziej, że nigdy nie przepadałam za używaniem farb... teraz jednak mogę śmiało stwierdzić, że nie taki diabeł straszny jak go malują... Była to bardzo przyjemna praca i z pewnością nie ostatnia :) Chętnie powrócę jeszcze do farb :)
Zdjęcie wstawię dopiero po balu (odbywa się on 22.06.2013r.), ponieważ nie chcę psuć niespodzianki znajomym ;) bo wiem, że niektórzy czasem zaglądają na tego bloga ;> poza tym muszę go jeszcze odrobinę dopracować.
3-majcie się! :)
Co do części artystycznych, to pracuję nad portretem Charliego Chaplina do szkoły. Praca ma wysokość ok 160/170cm. Czyli mniej więcej tyle co normalny człowiek. Tym razem jednak posługuję się farbami, a ściślej jedną - czarną ;) Wykonuję go na prośbę wychowawcy. Stroimy bowiem salę na bal i potrzebujemy motywów związanych z latami '20. Oczywiście ku moim usilnym nadziejom, mnie nie oszczędzono i zobowiązano do wykonania właśnie pana Chaplina. :) Cieszę się jednak, bo jest to miła odmiana po ołówkach i klasycznych formatach A4. Z początku była wizja oszczędzenia sobie pracy i chciałam posłużyć się rzutnikiem, (po prostu wyświetlić obraz na tekturze i zwyczjnie odrysować). Problem był tylko jeden - nie miałam rzutnika... wyparował... musiałam więc improwizować i męczyć się ze zwykłym, odręcznym szkicem. Pracy było sporo, ale muszę przyznać, że nie wyszedł najgorzej. Biorąc pod uwagę, że to dość spora praca, udało mi się zachować proporcje sylwetki. Tym bardziej, że nigdy nie przepadałam za używaniem farb... teraz jednak mogę śmiało stwierdzić, że nie taki diabeł straszny jak go malują... Była to bardzo przyjemna praca i z pewnością nie ostatnia :) Chętnie powrócę jeszcze do farb :)
Zdjęcie wstawię dopiero po balu (odbywa się on 22.06.2013r.), ponieważ nie chcę psuć niespodzianki znajomym ;) bo wiem, że niektórzy czasem zaglądają na tego bloga ;> poza tym muszę go jeszcze odrobinę dopracować.
3-majcie się! :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




